Jak wybrać miejsce na Sylwestra?

Sylwester co prawda zdarza się regularnie co trzysta dni z hakiem, ale mimo to, każdego roku pragniemy, żeby był inny, niż poprzednie: wyjątkowy, niezapomniany, szampański... czyli w sumie jaki?

Taki, żeby zabawa była przednia, a wspomnienia jedyne w swoim rodzaju. Aby jednak ten, z pozoru prosty cel, udało się zrealizować, należy przede wszystkim wymyślić miejsce, w którym będziemy świętować. Czym zatem powinniśmy się kierować, dokonując wyboru?

Finanse

Co tu dużo ukrywać, możliwości finansowe (nasze i naszych przyjaciół, z którymi zamierzamy spędzić Sylwestra) stanowią jedno z kluczowych zagadnień. O pieniądzach nie zawsze łatwo się dyskutuje, dlatego warto już na początku jasno określić ramy finansowe, w których będziemy poszukiwać ofert. Podstawa poszukiwań jest więc odbycie szczerej rozmowy i wypracowanie w tym zakresie kompromisu. Pamiętajmy, że najlepiej jest trzymać się zasady złotego środka – Sylwester to nie czas oszczędzania, ale gromadzenia wspomnień, więc warto raz do roku pozwolić sobie na małe (bądź większe) szaleństwo. Z drugiej strony, jeśli ktoś akurat boryka się z trudnościami finansowymi, byłoby szaleństwem, gdyby dodatkowo się zadłużył tylko po to, by przez kilka godzin dobrze się bawić.

Upodobania

Prawda jest taka, że jesteśmy różni – i bardzo dobrze, bowiem w przeciwnym wypadku byłoby nam naprawdę nudno. Sęk w tym, że różnice te objawiają się również w odmiennych upodobaniach i to, co dla jednej osoby stanowi spełnienie marzeń, dla kogoś innego wieje śmiertelną nudą.

Pamiętajmy, że w przypadku Sylwestra mamy do wyboru bardzo wiele opcji, a możliwości nie kończą się na domówce bądź lokalu. Można również zorganizować szalony wyjazd w góry, połączony z jazdą na nartach, można postawić na spędzenie Sylwestra w pociągu, a można wybrać się w ciepłe kraje i spędzić go na plaży. Wszystkie te opcje powinniśmy wziąć pod uwagę zanim zaczniemy konkretne poszukiwania, bowiem w przeciwnym wypadku rozmienimy się na drobne i zaczniemy porównywać oferty, które tak naprawdę są nieporównywalne, a stąd już prosta droga do wielkiej kłótni i... spędzenia Sylwestra w kilku miejscach - tyle, że każdy osobno.

Przyzwyczajenia kontra nowości

Dylemat stary, jak świat – czy podążać za tym, co znane i wypróbowane (i w sumie całkiem dobre), czy spróbować czegoś nowego? Być może w zeszłym roku spędziliśmy Sylwestra w fajnym miejscu i zastanawiamy się, czy by tego nie powtórzyć? Wahamy się, bo nie wiemy, czego tak naprawdę chcemy... a skoro nie wiemy, to chyba w zeszłym roku nie było aż tak wspaniale, bo wówczas nie mielibyśmy wątpliwości. Oczywiście, nie ma nic złego w powtarzalności imprez – pod warunkiem, że nie wynika ona z lenistwa, ale z naprawdę udanej zabawy – której Wam wszystkim, nie tylko raz w roku, życzymy.